- Dzień dobry, Rainie - powiedział spokojnie. W torebce są croissanty,

c do miasta.

– Chciałbyś zniszczyć cały małomiasteczkowy urok? Rada miejska nigdy by się nie
- Zły gliniarz.
Fakt, że chwiał się na nogach, nie pomagał mu. Rainie pokręciła głową.
- Wielkie dzięki - powiedział beznamiętnie Quincy.
wojak.
Kimberly wzruszyła ramionami.
– Masz na myśli między północą a szóstą rano?
że to na życzenie pani Avalon. Ale Sandy i Shep podejrzewali, iż ich syn po prostu nie chce
– Bez obrazy, ale po prostu mam trochę więcej doświadczenia, jeśli chodzi o brutalne
Ludzie zaczęli zapominać. A on znów był samotny, świadomy swej władzy i wiedzy... i
- Sprawdziłem w hotelu.
przywrócą poczucie, że jest wspaniałym facetem. Rainie osobiście miała dość jego
Facet ma przynajmniej dobry gust.
– Małżeństwo rodziców Danny’ego przechodzi kryzys – powiedział cicho.

Rainie poznała go rok temu w swoim rodzinnym Bakersville w stanie

taka jest prawda. Zarówno adwokat, jak i mój mąż zabronili mi z panem mówić, bo jako
przed siebie konsekwentnie, krok po kroku.
- To mój zwierzchnik. Na pewno chciałby się dowiedzieć o tych telefo¬
po pijanemu. Skąd pomysł, że to było morderstwo?
niemal ponuro. Wyobraziła sobie, jak zbudził się po transplantacji, ale przy
Quincy kołysał córkę i głaskał po zakrwawionych włosach.
Nieogolone tak starannie jak zwykle policzki, pognieciony mundur. Mimo to spojrzenie miał
Z lasu doleciał nagle czyjś krzyk.
Uwielbiała takie noce. Idealne, by zasiąść na werandzie, słuchać sów i wyobrażać sobie szum
poruszył go fakt, że nawet w obliczu śmierci córki pozostawał takim
Za to, że najpierw cię nie obudziłem. Za to, że udawałem, że cię tam nie ma,
- Ale nie martw się - kontynuował, już bardziej zdecydowanym głosem.
myślał, że ktoś go zaraz uszczypnie. Quincy nie mógł się powstrzymać. Przycisnął nos do
niechęć do Shepa. Przez niego była uwikłana w tę tragedię. A teraz on ma czelność upijać się

©2019 www.morum.w-policzek.swiebodzin.pl - Split Template by One Page Love